Moja "dieta" Wstaję. Idę do łazienki. Robię kawę. Myślę co zjeść. Zawsze mamy wybór I w tym punkcie się zatrzymajmy. Nie jestem na żadnej diecie, nie dziele produktów na zdrowe i niezdrowe, nie mam patologicznych stosunków z jedzeniem. Jem co chcę, ile chce, kiedy chce. Jestem jedynie zależny od jednej rzeczy - jem to co jest w lodówce, czyli to co mama kupi. Z racji takiej ,że mam 16 lat i mieszkam z rodzicami trzeba jeść to co jest. Jednak patrze w lodówkę, i dokonuje w miarę rozsądnych wyborów żywieniowych tzn. płatki na mleku<jajecznica, chleb z serem do tego herbata<chleb z szynką i serem do tego jogurt naturalny, gorący kubek<serek wiejski z miodem/cynamonem/cukrem To tylko pare przykładów. Na dalszy rzut oka wchodzą jakieś parówki,kiełbaski,mleko itd. Zdarzają się nieraz jednak te dni kiedy jem syfowe jedzenie ,ale można coś fajnego zauważyć - staram się wybierać produkty bogate w białko. Obiad jest i jem generalnie taki jaki m...

Komentarze
Prześlij komentarz